Pan Ludwik – renowacja fotela! 6


Zawsze o nim marzyłam! I nareszcie jest – Pan Ludwik w całkiem nowej szacie :)

Wydawało mi się, że odnawianie fotela będzie równie proste jak przerabianie innych mebli… myliłam się! Praca nad Panem Ludwikiem momentami była drogą przez mękę, dlatego trwała znacznie dłużej niż inne metamorfozy.

Moim planem była renowacja fotela od początku do końca samemu. Potrzebne były oczywiście konsultacje z zaprzyjaźnionym tapicerem, który jednak nie wróżył mi sukcesu ;) Ale udało się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Plan został zrealizowany! A jak na pierwsze poważne działanie tapicerskie, to sądzę, że wyszło całkiem interesująco ;) A Wy co myślicie?

Łatwiejsze dzieło tapicerskie w moim wykonaniu znajdziecie tutaj ;)

Na początek before & after :)

przed

Fotel ludwikowski

 

renowacja fotela

remowacja fotela ludwikowskiego

3modnawianie fotela jak odnowić fotel ludwikowski?

6m 7m

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A oto renowacja fotela krok po kroku!

Potrzebne elementy do ramy fotela: farby kredowe Annie Sloan (kolory: Duck Egg, Provence, Old White), jasny wosk Annie Sloan, szpachlówka do drewna, papier ścierny o ziarnistości 120, większy i mniejszy pędzel do malowania farbą oraz pędzel do nakładania wosku.

Elementy składowe siedziska: gąbka o grubości 5cm oraz gąbka o grubości 2cm, materiał tapicerski, tasiemka tapicerska. Narzędzia itp.: zszywki min 8 mm oraz zszywacz tapicerski i klej w pistolecie.

 

Krok I: Usunięcie tkaniny tapicerskiej oraz wnętrza fotela.

Był to dla mnie najtrudniejszy etap całej metamorfozy. Wymagał naprawdę dużo siły fizycznej, ponieważ trzeba było usunąć gwoździe tapicerskie oraz wszystkie zszywki, które mocowały tkaninę – zszywka po zszywce!!! A także inne tajemnicze elementy, które kryły się wewnątrz.

Poniżej zdjęcie poglądowe jak może wyglądać wnętrze fotelika ;)

renowacja fotela

Krok II: Wypełnienie ubytków w drewnie.

Do tego celu idealna okazała się szpachlówka do drewna- w końcu po to ona jest;) Po wyschnięciu szpachlówki wyszlifowałam nierówności.

Krok III: Pomalowanie wybranych elementów kolorem Provence.

Chciałam aby kolor widoczny był po przecierkach i pomalowałam nim głównie miejsca zdobień na krześle.

Krok IV: Dwukrotne malowanie kolorem Duck Egg całej drewnianej konstrukcji.

Krok V: Robienie przecierek.

Przecierki robiłam papierem ściernym o ziarnistości 120 i dzięki temu uzyskałam zarówno wychodzący spod koloru Duck Egg kolor Provence jak również kolor drewna.

Krok VI: Woskowanie krzesła (jasny wosk Annie Sloan).

Krok VII: Nadanie delikatnych akcentów wybielenia.

Do tego celu użyłam mieszanki jasnego wosku z farbą (kolor Old White Annie Sloan). Taką mieszankę nanosiłam szmatką głównie w miejscach zdobień na ramie.

Krok VIII: Zamocowanie panki na siedzisku i oparciu.

W moim fotelu pasy i sprężyny nie wymagały wymiany, dlatego wystarczyło wymienić piankę.

Krok IX: Tapicerowanie.

Dodam, że był to dla mnie drugi najtrudniejszy etap;) Ostatecznie jednak metodą prób i błędów ;) za pomocą zszywek zamocowałam materiał na Panu Ludwiku :)

Krok X: Zamocowanie tasiemki tapicerskiej.

W miejscu tasiemki można również zastosować gwoździe tapicerskie, takie jak były na modelu przed metamorfozą. Ja jednak wybrałam tasiemkę, która wydała mi się delikatniejsza.

Element ten przykrywa zszywki, którymi zamocowany jest materiał, a także nadaje ostateczny charakter naszemu fotelowi- dlatego warto zastanowić się jaki chcemy uzyskać efekt końcowy :)

I renowacja fotela GOTOWA!

Jestem przeszczęśliwa, że Pan Ludwik dzięki mnie może na nowo cieszyć  swoją obecnością.

A Wy co sądzicie? Czekam na Wasze komentarze i pytania :)

 

 

Przeczytaj więcej na podobny temat :)


Czekam na Twój komentarz :)

6 komentarzy do “Pan Ludwik – renowacja fotela!

  • Iwona J.

    Piękna metamorfoza, też mi się marzy taki fotelik, ale nie wiem czy sobie poradziłabym z tym tapicerowaniem. Ostatnio zakupiłam sobie krzesełko ludwika i bardzo męczę się z malowaniem, bo wychodzą żółte plamy z pod farby, choć zastosowałam podkład, no i małżonek nie lubi starych mebli. Wielkie brawa za te przecierki na zdobieniach.

    • Izabela Lea Autor wpisu

      Dziękuję bardzo, to chyba mój ulubieniec :) Też bałam się tapicerowania, ale okazało się, że nie jest takie trudne, więc – Do DZIEŁA! :) A co do wychodzących plam, to można jeszcze spróbować pomalować lakierem w tych miejscach- u mnie to skutkowało. Daj znać jak Ci poszło :)

  • Iwona J.

    Dziękuję za pomoc zrobiłam tak jak pisałaś potraktowałam lakierem i po plamach ani śladu. Sama nie piszę bloga, ale zapraszam do córki Projektdom, gdzie na pewno w najbliższym czasie pokaże nasze poczynania z krzesełkiem (na razie zajęta przygotowaniami do ślubu)